Dodano:99 dni temuDodał: Segi
Panuje stereotyp, jakoby na wyprodukowanie gry strategicznej na handheldach wiązać się musi z natychmiastową porażką, gdyż sprzęty te kompletnie nie nadają się do tego typu gier. Jednak Nintendo w 2001 roku udowodniło, że przekonanie to jest błędne.
Advance Wars to strategia turowa, dość jednak oryginalna. Standardowo mamy tu podział na tych „dobrych” i tych „złych”. Fabuły przytaczać tu nie ma jednak sensu, bo jest banalna do bólu i stanowi jedynie tło dla rozgrywanych potyczek, które to – założenia – mają przynieść Graczowi maximum przyjemności. Osiągnięto to na kilka sposobów.
Player wciela się w doradcę wojskowego dowódcy jednej z armii (możliwość wyboru przed bitwą), przez co w efekcie ma pełną kontrolę nad poczynaniami poszczególnych wojsk Te z kolei, w zależności od generała, któremu podlegają, charakteryzują się odmiennymi właściwościami. I tak dywizjony pod dowództwem Andy’ego posiadają zdolność szybkiej samonaprawy w jednej turze. Inne dysponują większym zasięgiem ognia, a jeszcze inne dystansują pozostałe dużą mobilnością. Element ten wprowadza ciekawy smaczek do rozgrywki, co poczytać można tylko in-plus.
Wojska podzielone są na kilka typów: piechotę (zwykłe żołdaki, brygady przeciwpancerne...), jednostki zmechanizowane (zwiad, czołgi lekkie, średnie i ciężkie, artyleria, wyrzutnie rakiet, obrona przeciwlotnicza...), lotnictwo (helikoptery bojowe i transportowe, myśliwce, bombowce dalekiego zasięgu), marynarkę (niszczyciele, łodzie podwodne, desant...). Ogólnie rzecz ujmując – sporo tego wszystkiego, tym bardziej, że możliwości jednostek modyfikuje teren, na którym prowadzone są działania militarne (ułatwia lub utrudnia obronę/atak). Ponadto, naturalnie, jedne typy wojsk lepiej zdają egzamin w walce z danym typem wojsk wroga, niż inne. W związku z tym piechota świetnie napiera i broni się przed wrogimi piechurami, ale już pod naporem czołgów pada kompletnie. Bombowce posiadają olbrzymi potencjał ofensywny w postaci zrzucanych bomb, ale jednocześnie są bardzo podatne na atak ze strony myśliwców lub artylerii przeciwpancernej.
Ponadto Gracz musi cały czas zwracać uwagę na bezlitośnie kończące się paliwo oraz zapas amunicji. Uzupełniać je można, w zależności od rodzaju wojsk, poprzez specjalne jednostki transportowe lub kierując dywizjony do baz.
Mając na uwadze fakt, że gra ukazała się na handheldzie, cieszy spore rozbudowanie i możliwości, jakie ono ze sobą niesie. Duża ilość misji zgotowana Graczom przez autorów nie wywołuje monotonii i nudy – programiści postarali się, by każda była jak najmocniej różniła się od poprzedniej. Początkowo niski poziom trudności wraz z biegiem kolejnych wydarzeń rośnie, choć o hardcore’owym levelu mowy nie ma. Niemniej gra wciąga i zapewnia prawdziwe godziny rozgrywki na najwyższym poziomie.
Oprawa graficzna to przede wszystkim wysoki stopień przejrzystości. Pomimo niewielkich rozmiarów ekraniku GBA całość prezentuje się schludnie i nie ma absolutnie jakichkolwiek problemów z odróżnieniem jednostek czy typów wojsk i terenu. Podczas starć wyświetlane są animacje (można je wyłączyć), a całość szaty graficznej prezentuje oryginalny, ciekawy, mangowy design. Do powyższych pozytywów dodać należy całkiem niezłą muzykę, która jest bardzo dobrze wpasowana w klimat gry, nie drażni, a nawet wpada w ucho. Ponadto – od całości nie odstają efekty dźwiękowe.
Advance Wars może sprawiać wrażenie, że przeznaczona jest do młodszego odbiorcy, a to za sprawą swojego wyglądu i klimatu – multikolorowość i żywe odcienie barw, wesoła muzyka i mangowatość. Jednak już po kilku minutach gry zauważyć się da, że spore rozbudowanie, wiele możliwości prowadzenia rozgrywki i dobrze przemyślana koncepcja szpili ukierunkowują AW w stronę dojrzalszej części konsolowej braci. Pozytywnie zaskoczony, zauroczony wręcz ogółem rozgrywki i wciągany niczym przez wir w kolejne misje – polecam z czystym sumieniem Advance Wars wszystkim miłośnikom strategii, ale nie tylko, bowiem jest to pozycja doprawdy uniwersalna, dobrze wyważona, przez co przykuje do kilkucalowego ekranika każdego posiadacza GBA.
- przejrzysta grafika
- ciekawy styl
- miodność
- różnorodność
- infantylność
Nasza ocena
- 8.0
- 7.0
- 8.0
- 8.0
- 8.0
Ocena ogólna
Dzięki Nintendo wiemy, że dobra strategia na handheldy nie jest tylko mitem!
Grafika
Przejrzystość i ciekawy styl
Dźwięk
Niezła muzyka, dobre efekty
Grywalność
Pomimo infantylności wciąga!
Żywotność
Długa kampania i dodatkowe tryby rozgrywki
Ocena ogólna
Dzięki Nintendo wiemy, że dobra strategia na handheldy nie jest tylko mitem!
- Reguły
- Zakaz używania słów powszechnie uznawanych jako wulgarne i obrażające innych.
- Redakcja serwisu nie bierze odpowiedzialności za treści pisane przez użytkowników.
- Nie możesz pisac komentarzy jako gość. Zaloguj się albo Załóż nowe konto
Twoje konto
Advance Wars
- Wydawca:
- Nintendo
- Producent:
- Nintendo
- Gatunek:
- Strategiczna
- Premiera:
- nieznana
- Platforma:

- Odsłon:
- 302
W kolekcji: 0
Na liście życzeń: 0

