Dodano:Dodał: SETH
Na samym początku chciałbym nadmienić, że do recenzji tej gry zabierałem się już od dobrych kilku tygodni. Trochę mi głupio z tego powodu, bo zazwyczaj recenzowanie jakiejś gierki nie przychodzi mi z trudnością, nawet jeśli jest to super-mega-hicior.
Jednak tym razem stało się inaczej. Dlaczego? Bo Kana - Little Sister nie jest typową produkcją jakich jest wiele na rynku growym. Gry tego pokroju co Kana określane są mianem Hentai i nie cieszą się zbytnią popularnością poza granicami Japonii. Jakby jeszcze i tego było mało Kana - Little Sister nie jest typowym przedstawicielem tego gatunku gier. Można nawet posunąć się dalej i stwierdzić, że to wogóle nie jest gra...
Od początku jednak.. W Kana - Little Sister poznajemy losy dwojga rodzeństwa. Tytułowej Kany i jej starszego o kilka lat brata. W trakcie rozgrywki dane nam będzie prześledzić ich losy na przełomie kilkunastu lat. Przy okazji zaznajomimy się z losami kilku innych pobocznych, ale nie mniej ważnych postaci. Poznamy ich smutki, radości, obawy oraz jak potoczyły się ich dalesze losy... Jednak najlepsze w tym wszystkim jest to, że mamy na to wszystko wpływ. To między innymi od nas zależy jakie będą relacje pomiędzy poszczególnymi postaciami.
Jeśli wcześniej nie mieliście do czynienia z tego typu grami to pozwólcie, że wyjaśnię Wam o co w tym wszystkim chodzi. Z poprzedniego akapitu mogliście wysunąć wniosek, że ta gra to coś na kształt japońskiego RPG. Hmmm.. może i ma kilka cech wspólnych z tym gatunkiem gier (np. ujmującą za serce fabułą), ale to zupełnie nie to. W Kana - Little Sister rozgrywka polega na tym, że na ekranie w różnych odstępach czasu wyświetlają się śliczne rysunki, przedstawiające akurat to co się właśnie dzieje w grze, a na nich z kolei drukowany jest tekst, który opowiada nam całą tą historię. W skrócie: jest to po prostu `tekstówka` z obrazkami w tle. My jednak nie musimy nic wklepywać na klawiaturze. Jedynie co musimy robić to rozkoszować się fabułą i od czasu do czasu wybrać ścieżkę, którą będzie podążał nasz główny bohater.
I między innymi w tej właśnie prostocie przejawia się cała miodność tej produkcji. Bowiem to od naszych decyzji zależy jak się skończy ta cała historia. A zakończeń w Kana - Little Sister jest naprawdę sporo i nie wszystkie kończą się happy-endem.
W sumie to mógłbym jeszcze tylko wspomnieć o grafice i dźwięku i na tym zakończyć recenzję tej gry, ale pozostał jeszcze jeden bardzo ważny aspekt do omówienia. Chodzi mianowicie o klimat gry i otoczkę wokół tego `dzieła`. A wszystko to jest po prostu REWELACYJNE!!
W tą grę się nie gra.. Ją się przeżywa! Jak już wcześniej wspomniałem, głównymi postaciami w tej grze jest dwójka rodzeństwa. Siostra i brat. Nam przyjdzie wcielić się w postać starszego brata. Naszą siostrzyczką jest Kana - prześliczna i przeurocza osóbka dotknięta niestety straszną chorobą nerek.. Większość czasu przebywa ona w czterech kątach szpitalnego pokoju, który jest dla niej jak drugi dom. Bowiem w prawdziwym rodzinnym domu przebywa ona bardzo rzadko.
Początkowo Kana i jej brat nie przepadają za bardzo za sobą. Lecz pewien spacer rodzinny sprawi, że relacje te ulegną zmianie. Chętnie bym napisał coś więcej, ale nie chce zdradzać żadnych szczegółów i psuć Wam zabawy.
Mogę napisać jedynie to, że nie raz i nie dwa uroni Wam się łezka w trakcie poznawania kolejnych przygód wspomnianej Dwójki.. Mnie się zdarzało to dosyć często i się tego nie wstydzę. Szczerze mówiąc to w całej mojej historii gracza tylko dwie gry tak na mnie podziałały: Final Fantasy VII oraz właśnie Kana - Little Sister.
Gra ta oprócz prawdziwych emocji oferuje również prześliczną grafikę. Jednak nie spodziewajcie się jakiś efektów 3D czy czegoś w tym stylu. Jedyne co widzimy na ekranie to statyczne obrazki. Są jednak one tak pięknie wykonane, że długo będziecie się w nie wpatrywać ze szczęką opuszczoną w dół. Szczególnie kiedy na ekranach swoich monitorów ujrzycie Kanę.. Jest to najpiękniejsza postać kobieca w grach komputerowych jaką kiedykolwiek widziałem w życiu. Może to zabrzmi głupio, ale od razu do niej zapałałem `uczuciem`.
Natomiast jeśli chodzi o muzykę to powiem tylko jedno: REWELACJA. Buduje ona nastrój jak żadna inna. A piosenka tytułowa to po prostu mistrzostwo świata! Nie ma dnia bym jej sobie nie puścił w odtwarzaczu dla odprężenia i chwilowego zapomnienia od stresujących spraw dnia powszedniego.
Reasumując: Kana - Little Sister to nie jest produkcja dla każdego. Przede wszystkim musisz być osobą pełnoletnią by zagrać w tą grę. W grze tej bowiem znajdziemy kilka scen `łóżkowych`, ale są one naprawdę na poziomie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wypaczy sobie przy tej grze osobowości. Poza tym Kana - Little Sister to dzieło skierowane przede wszystkim do tych Osób, którzy lubią od czasu do czasu pomyśleć nad egzystencją człowieka, lubią uronić łzę oraz zakosztować przewspaniałej fabuły. Ta gra po prostu ma DUSZĘ. I tylko z tego powodu wystawiam tej grze maksymalną ocenę. Bo na taką w pełni zasługuje.
SETH
Nasza ocena
- 4.4
- 5.0
- 9.9
- 9.5
- 9.9
Ocena ogólna
Grafika
Dźwięk
Grywalność
Żywotność
Ocena ogólna
- Reguły
- Zakaz używania słów powszechnie uznawanych jako wulgarne i obrażające innych.
- Redakcja serwisu nie bierze odpowiedzialności za treści pisane przez użytkowników.
- Nie możesz pisac komentarzy jako gość. Zaloguj się albo Załóż nowe konto
Twoje konto
Kana Little Sister
- Wydawca:
- BRAK DANYCH
- Producent:
- GCollections
- Gatunek:
- Przygodowa
- Premiera:
- nieznana
- Platforma:

- Odsłon:
- 304
W kolekcji: 0
Na liście życzeń: 0

